Strona:Ignacy Radliński - Apokryfy judaistyczno-chrześcijańskie.djvu/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


łożenie Jehowy było inne, niż położenie wszystkich znanych bogów narodowych. W walce jego narodu z Rzymianami on przed Jowiszem nie ustąpił z widowni dziejowej, lecz dopiero w niej na tę widownię wystąpił. ] te Księgi wykazywały sposoby wystąpienia owego i cele. A te cele właśnie były związane z istnieniem narodów, które się dopiero o nim dowiadywały; od ziszczenia się owych celów ich istnienie zależało. Zresztą sam fakt, że kiedy o wszystkich bogach zamilczano, kiedy tylko potęga nienawistnego, jak sami Rzymianie, ich Jowisza, gnębiła świat i umysły, o Jehowie dopiero rozpoczynała się mowa, Jehowa niby począł się objawiać światu — już go inaczej w oczach nieznających go dotyczas ludów postanowił, już go za jedynego współzawodnika Jowisza, a przyszłego jego zwycięzcę poczytywać pozwalał. W zwycięstwie Jehowy leżało już ich zwycięstwo. Potęga zaś Jehowy dowodziła istnienia jakiegoś bardziej pożądanego i przeczuwanego, niż przewidywanego, porządku na świecie. A przytem dzieje Żydów, jakie wytworzyła ich teokracja, tej potrzebie nowego boga odpowiadały. „Wystawiony w nich stosunek Jehowy do swego ludu mógł wzbudzić nawet zazdrość prawdziwą. Dla umysłów, znękanych zawodem we własnych bogach, upokorzonych upadkiem, olśnionych obcą potęgą, porażonych brutalnością faktów, bałamuconych nauką o posłannictwie nowych panów świata całego, pozbawionych wszelkiego oparcia w walce, nie przewidujących już znikąd pomocy i sposobu wyjścia z niej, dzieje te nawet mogły się przedstawiać jako niezbity dowód istnienia takiego boga, który był zarazem ojcem tkliwym i kochającym, panem wszechmocnym i sprawiedliwym dla swoich. Czyż unicestwieni pogromem, osłabieni i podleni niewolą mogli wynajdywać zarzuty i domagać się innych wyjaśnień nad te, które już im dawało nadzieję? Oni brali, chwytali nowe wieści i odkrycia, gdyż ich pożądali; oni zdołali się tylko napawać i upajać słyszanemi słowy, nie zaś je sądzić, roztrząsać, krytykować.
Przytem te słowa miały jeszcze inne znaczenie, ogólno-ludzkie, rzec można nawet: wszechdziejowe. Były to słowa protestu przeciw brutalności, wypływającej z każdego zwycięstwa, wynikającej z pro-