Strona:Ignacy Radliński - Apokryfy judaistyczno-chrześcijańskie.djvu/138

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ojciec stary i stara matka. Owoce te ich oświeciły, oczy się im otworzyły i poznali, że są nadzy, i byli wypędzeni z raju ziemskiego (XXVII—XXXI). I dotarł Enoch do krańców ziemi na wszystkich czterech stronach świata i poznawał, co na tych krańcach się znajdowało, a wynikiem poznawania było, że podniósł głos i zaczął chwalić Boga, który stworzył ciała niebieskie, aby umysłom ludzkim i anielskim wystawić wspaniałość swych dzieł, by ludzie i aniołowie sławili cuda jego potęgi, pracę rąk jego, a wielbili samego na wieki (XXXI—XXXV). Rozdziału jednego brak (XXXVI). A może wszedł on do poprzedniego, stanowiąc jego zakończenie, jak to widzimy z XI w urywku greckim, znalezionym niedawno.
Taką jest pierwsza większa całość (I—XXXVI).
I jeszcze raz tok opowiadania w pierwszej osobie przerywa niby napis: »Oto inne widzenie, drugie widzenie mądrości, które miał Enoch...«I jeszcze raz powraca Enoch do słowa i zapowiada, że mądrość, otrzymaną w widzeniach, zawarł w trzech przypowieściach (parabolach), które czuje się w obowiązku podać mieszkańcom tego świata (XXXVII).
Pierwsza przypowieść. W niej Enoch powtarza w skróceniu, co był poprzednio powiedział o ludziach, aniołach i sądzie nad nimi, o budowie i rozkładzie świata. Uderza swą nowością to, co mówi o mądrości, uosabiając ją w alegorycznej postaci. Zstąpiła ona z niebios na ziemię, ale nie znalazłszy miejsca, gdzieby spocząć mogła, powróciła z niej napowrót, skąd była wyszła. Ale gdy na ziemi pokazała się niesprawiedliwość, ludzie ją przyjęli, jak pustynia przyjmuje chętnie deszcz, sucha ziemia — rosę. Gwiazdy noszą nazwy powstałe z imion ludzi sprawiedliwych na ziemi (XXXVIII—XLIV).
Przypowieść druga. Wchodzi w niej na widownię świata Syn człowieczy, wybrany, który ma sprawować sąd, a kończy ją widzenie wielkiej liczby wozów, napełnionych wojownikami, nadciągającymi ze wschodu, zachodu i południa (XLV—LV).
Przypowieść trzecia. Przedmiotem jej jest opis szczęśliwości,