Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 02.djvu/026

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


w której wielu książąt przedzierzga się w nihilistów. Znosi z łatwością bat; ale potem żałuje, a czasami płacze. Widziałem oficerów rosyjskich, którzy odbierali sobie życie, aby nie iść na lud, lub z wyrzutów sumienia, że do niego strzelali. Niemiec na usługach caryzmu nie doznaje skrupułów ani nie boleje nad swojem postępowaniem: morduje na zimno, dokładnie i metodycznie, jak wszystko, co czyni. Rosjanin jest barbarzyńcą: bije i żałuje; cywilizowany Niemiec strzela bez wahania. Nasz car jest humanitarnym marzycielem słowiańskim; uczepił się szlachetnej utopji powszechnego pokoju, organizując konferencje w Hadze. Kajzer kultury pracował lata całe nad wzniesieniem i udoskonaleniem destrukcyjnego, jak nigdy dotąd nie widzianego aparatu, aby zmiażdżyć całą Europę. Rosjanin jest chrześcijaninem pokornym, demokratycznym, przesiąkniętym sprawiedliwością; Niemiec przechwala się chrześcijanizmem, ale jest bałwochwalcą, jak Germanowie minionych wieków. Jego religja kocha się w krwi i pielęgnuje kasty; jego prawdziwym kultem jest kult Odina; tylko teraz bóg mordów zmienił imię i nazywa się Państwo.
Zatrzymał się na chwilę Czernow, jak gdyby chcąc przypatrzeć się lepiej zdumieniu swoich towarzyszy; poczem rzekł z prostotą:
— Ja jestem chrześcijaninem.
Argensola, który znał jego pojęcia i dzieje, zdumiał się jeszcze bardziej, a Juljan utwierdził się w swoich podejrzeniach:
— Stanowczo ten Czernow jest pijany.