Strona:Ibanez - Czterech Jeźdźców Apokalipsy 01.djvu/171

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


śmy jedynym wolnym narodem na ziemi, bo potrafimy być posłuszni.
Paradoks ten wywołał uśmiech na usta Juljana. Niemcy jedyny wolny naród!
— A tak — przytwierdził energicznie von Hartrott. — Mamy wolność, jaka przystoi wielkiemu narodowi; wolność ekonomiczną i umysłową.
— A wolność polityczna?
Profesor przyjął to zapytanie gestem lekceważenia.
— Wolność polityczna! Tylko narody upadające i niepraworządne, rasy niższe, żądne równości i demokratycznego zamętu mówią o wolności politycznej. Niemcy jej nie potrzebują. Jesteśmy narodem władców, który uznaje hierarchje i chce, żeby nim rządzili ci, którzy się urodzili wyższymi. My posiadamy genjusz organizacji!
To była, według doktora, wielka tajemnica niemiecka, i rasa germańska opanowawszy świat, uczyni wszystkich uczestnikami tego odkrycia. Narody będą zorganizowane w taki sposób, żeby jednostka oddawała największą część swoich dochodów społeczeństwu. Ludzie przysposobieni do wszelkiego rodzaju wytwórczości, posłuszni, jak maszyny, wyższej władzy i dający największą możliwie sumę pracy, oto doskonały ustrój państwowy. Wolność stanie się pojęciem czysto negatywnem, jeżeli nie będzie jej towarzyszyć pozytywny podkład, który ją uczyni pożyteczną.
Obaj przyjaciele słuchali ze zdumieniem opisu przyszłości, jaką miała zgotować światu wyższość ger-