Strona:Historya Stefana na Czarncy Czarnieckiego.pdf/99

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


pospolitą, wkroczył z wojskiem do Polski. Przeto jak najspieszniej ruszył z obozem, i dnia jedenastego lipca przybył do Magierowa.

Tym czasem Jan Kazimierz złączywszy się z hrabią Hatsfeldem, Montecuculi, Zuzą, Buchajmem, Hejsterem, i innymi generałami austryackiemi, poszedł w pogoń za nieprzyjacielem, a odebrawszy Pińczów, którego zamek trzymał Mikołaj Gnoiński dobrego imienia odrodny potomek, posłał lekkie pułki aby ścigały uchodzących Siedmiogrodzianów. Niespodziewał się Rakocy tak nagłego przybycia Czarnieckiego, wiedząć iż był z królem przy dobywaniu Pińczowa; ale ten ukarawszy śmiercią Szlichtynga, którego złapał pod Michałowem z skrytymi listami do Wirtza od Gnoińskiego, z taką szybkością puścił się za Siedmiogrodzaninem, iż tegoż samego dnia kiedy Rakocy przyszedł do Magierowa, napadł niespodziewanie na niego. Liczba nieprzyjaciół była nierównie większa, ale Czarniecki rozpoczynając bitwę, chociaż sobie nie obiecywał zwycięstwa, tą jednak myślą uderzył na Rakocego, aby go zatrzymał, i dał czas naszym pospieszenia za sobą. Pierwsze spotkanie było tak żwawe i szczęśliwe z strony Czarnieckiego, iż oprócz trzydziestu pojmanych, sto nieprzyjaciół padło na bojowisku[1], i nietylko całe wojsko przymusił do ucieczki, ale nawet tak je strwożył, iż nieuszłoby rąk Czarnieckiego, gdyby wysłanym od niego aby zastąpili uciekającym od grobli, szczęśliwiej się było powiodło. Lecz Joachim Łącki pułkownik pułku Myszkowskiego, zostawszy zabity w pierwszem nacieraniu na nieprzyjaciela uciekającego na groblę, otworzył przypadkiem miejsce do ucieczki. Nie przestał jednak ścigać Siedmiogrodzanów Czarniecki, szarpiąc ich zawsze z tyłu, a odpędziwszy od Żółkwi, którą Rakocy chciał złpić po drodze, szedł za nim aż do Międzyborza, zatrzymując częstem napadaniem w ucieczce[2]Pospieszyli nakoniec

  1. Rudawski na karcie 343. Ale Kochowski Climactere II. na karcie 222 twierdzi, iż przeszło tysiąc Siedmiogrodzanów legło naówczas na bojowisku.
  2. Rudawski na karcie 343.