Strona:Hieronim Derdowski - Walek na jarmarku.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
— 59 —

uniósł śladek... Byłby jeźdzca znów spotkał nieszczęsny przypadek, Lecz Wach batem ogiera nauczył karności, Wtedy już się wierzchowiec poddał konieczności; Choć go trochę grzbiet chudy od ciężaru boli, Postępuje potulnie, jak Tatar w niewoli.