Strona:Henryk Sienkiewicz - Światła i kwiaty.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Prometeusz i Iliada, niż żeby się zachowała mieścina, prawdopodobnie licha i brudna.

Nieraz myślałem, że teoryę sztuki powinni tworzyć filozofowie, — jeśli stworzą głupią, — niech za to odpowiadają, a malarze powinni i malować, co któremu serce dyktuje — i umieć malować, bo to grunt...

Nasi polaczkowie malarze mają jednę wadę. Oto żenią się zaraz z jakiemiś doktrynami o sztuce, a następnie żyją pod ich pantoflem, patrzą na wszystko ich oczyma, naciągają do nich sztukę i lepiej apostołują, niż malują.

W dzisiejszych czasach potrzebujemy wrażeń, które wstrząsają nerwy. Najnowsza muzyka jak i życie składa się z dysonansów.