Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/140

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Niech wtedy działa zagrzmią z wszystkich wałów;
Król spełni toast za zdrowie Hamleta
I w puhar jego wrzuci perłę, droższą

315 

 Niż te, co czterech z rzędu duńskich królów
Dyadem zdobiły. Przynieście puhary.
Niech trąby kotłom, a kotły armatom,
Armaty niebu, a niebiosa ziemi
Oznajmią grzmiącem echem, że król pije

320 

 Na cześć Hamleta. Zacznijcie teraz;
A wy, sędziowie, baczcie pilnym okiem.

Hamlet. Dalej więc!
Laertes.Jestem w pogotowiu, Panie.

(Składają się).

Hamlet. To raz.
Laertes.Nie.
Hamlet.Niechaj sędziowie rozstrzygną.
Ozryk. Dotknięcie było jawne.
Laertes.Dobrze; dalej!

325 

Król. Stójcie! Hej wina! Ta perła do ciebie
Należy, synu; piję za twe zdrowie.
Oddajcie puhar księciu.

(Odgłos trąb i huk dział).

Hamlet.Poczekajcie
Niech się załatwię pierwej z drugiem pchnięciem.
Dalej!

(Składają się).

To drugi raz: cóż Waćpan na to?

330 

Laertes. Dotknąłeś, Mości Książę: nie zaprzeczam.

Król. Nasz syn wygrywa.
Królowa.On tłustej kompleksyi
I tchu krótkiego. Hamlecie, masz chustkę,
Obetrzyj sobie czoło; matka pije
Za powodzenie twoje.
Hamlet.Dobra matko.
Król. Gertrudo, nie pij.

335 

Królowa.Czemu? wybacz, Panie.

Król. (na stronie). Zatruty był ten kielich, już zapóźno.
Hamlet. Nie mogę teraz pić, Pani; za chwilę.
Królowa. Czekaj, obetrę ci twarz.
Laertes. (do króla).Teraz, Panie,
Ja go ugodzę.