Strona:Hamlet (William Shakespeare).djvu/019

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


krywką surowych rozporządzeń; woli on wysłać go do Anglii, by tam zdala od ojczyzny z rąk hołdownika śmierć go zaskoczyła. Umie zużytkować cudze namiętności, by swojego dopiąć celu; więc szlachetnego skądinąd Laertesa pozyskuje na rzecz podstępnie prowadzonej walki na rapiry. Wszystkich kombinacyj losu przewidzieć oczywiście nie może; musi więc patrzeć na śmierć żony, pijącej puhar przeznaczony dla syna; musi ginąć od pchnięcia tegoż samego rapiru, który miał Hamletowi śmierć niezawodną zgotować. Jestto człowiek potworny wewnętrznie, lecz gładki, nie dający się nigdy unieść wybuchom gwałtownej namiętności, działający podstępnie i ginący wśród okoliczności, przez siebie samego sprowadzonych.
Poloniusz, dworak-dyplomata, nie jest takim prostym błaznem, za jakiego poczytuje go namiętny Hamlet; widać w nim dużo zdrowego rozsądku; przestrogi, jakie daje czy to Ofelii czy Laertesowi, są bardzo praktyczne i cenne, a jedna z nich: „bądź sam sobie wierny“ wykazuje nawet głębsze zastanowienie nad duszą i sprawami ludzkiemi. Jest on zarozumiały, gaduła, poczytujący się za nader rozumnego, przenikliwości wielkiej nie ma i w tej przewyższa go niewątpliwie król Klaudyusz. Skrupuły moralne nie istnieją dla niego, a szpiegowanie na rzecz króla uważa za swój obowiązek i spełniając taki obowiązek, ginie.
Cokolwiek o nim powiedzieć można pod względem umysłowym, jest on nieporównanie wyższy od płytkiego dworaka, zwykłymi frazesami konwencyonalnymi szermującego Ozryka, albo młodych, uczciwych w gruncie duszy, ale żadną samodzielnością nieodznaczających się dworzan: Rozenkranca i Gildensterna.
Laertes jest młodzieńcem, pełnym życia i energii, celującym w sztuce szermierskiej, pragnącym nabrać ogłady światowej w Paryżu. Dowiedziawszy się o śmierci ojca, wraca do kraju, z myślą o pomście na królu, którego uważa za jego mordercę; otacza się tajemniczością, zyskuje zwolenników, napada na dwór, lecz powstrzymany poczuciem grozy majestatu a ułagodzony słowami króla, daje się unieść namiętności i chcąc ukarać zabójcę ojca i pośredniego sprawcę śmierci Ofelii, zgadza się na morderczy podstęp, namaszcza swój rapir jadem, ale zrządzeniem losu zadawszy ranę, sam także ją otrzymuje tem samem narzędziem. Zapaśnicy —