Strona:Gustaw Le Bon-Psychologia tłumu.djvu/7

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


zmy społeczne są również skomplikowane, jak i wszelkie inne i że bynajmniej nie jesteśmy w możności raptownie dokonać w nich zmian gruntownych. Natura działa niekiedy radykalnie, ale nigdy nie używa dróg takich, jakie my jej przypisujemy i dlatego manię wielkich reform uważać należy dla każdego narodu za rzecz najzgubniejszą, chociażby reformy te z teoretycznego punktu widzenia wydawały się doskonałemi. Mogłyby one przynieść pożytek, ale tylko pod tym warunkiem, gdyby udało się kiedykolwiek za jednym zamachem zmienić duszę narodu. Takiej wszakże zmiany tylko czas dokonać jest w stanie. Ludźmi rządzą bowiem idee, uczucia i obyczaje, stanowiące naszą wewnętrzną istotę. Instytucye społeczne i ustawy są tylko przejawem naszej duszy, wyrazem naszych potrzeb, a będąc duszy tej wypływem, nie mogą, rzecz jasna, jej zmienić.
Badania zjawisk społecznych niepodobna oddzielić od badania ludów, wśród których zjawiska te powstały. Ze stanowiska filozoficznego można tym zjawiskom przypisać byt samodzielny, absolutny, ale biorąc rzecz praktycznie, trzeba przyznać, iż mają one byt tylko względny.
Badając zatem jakiekolwiek zjawisko społeczne, powinniśmy je rozważać kolejno ze stron rozmaitych, a wówczas na pewno przyjdziemy do wniosku, że wskazania czystego rozumu często są w sprzeczności ze wskazaniami rozumu praktycznego. Nie masz zjawiska, nawet fizycz-