Strona:Gustaw Le Bon-Psychologia tłumu.djvu/159

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


pięćdziesięciu. Działają oni tylko pod suggestyą osobistego i specyalnego wrażenia pewnego malarza, który, pomimo tego dziwactwa, potrafił zdobyć sobie wielki urok. Moglibyśmy z łatwością przytoczyć wiele takich przykładów ze wszystkich dziedzin cywilizacyi.
Z powyższego widzimy, iż na urok składa się wiele czynników, a jednym z najważniejszych było zawsze powodzenie. Każdy człowiek, któremu się poszczęści, każda idea, która się narzuca, przestają podlegać krytyce. A najlepszym dowodem, iż powodzenie stanowi jedną z głównych podstaw uroku jest to, ze ostatni znika, gdy pierwsze zaczyna człowieka opuszczać. Bohater, dziś cieszący się powszechnem uznaniem, jutro, jeżeli mu się powinie noga, będzie oplwany, a im większy był urok, tem silniejszą będzie reakcya. Tłum ma wówczas upadłego bohatera za równego sobie i mści się na tym, przed którego wyższością bił czołem. Robespierre w chwili, gdy oddawał pod nóż gilotyny swych kolegów i wielu współobywateli, posiadał urok olbrzymi. Ale gdy stracił większość w Konwencyi, i, co za tem idzie, władzę, urok jego znikł natychmiast, a tłum prowadził go na gilotynę z temi samemi przekleństwy, których nie szczędził w przeddzień jego ofiarom. Zeloci religijni zawsze z wściekłością burzą posągi swych dawniejszych bóstw.