Strona:Gabryela Zapolska-Skiz.djvu/028

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
lulu.

Czy i ona ma taki temperament?

wituś, szczerze.

Wie kuzynka, że nie wiem.

lulu.

Przypomnij sobie.

wituś.

A na co to kuzynce potrzebne?

lulu.

Potrzebne.

wituś, parskając śmiechem.

Do szczęścia?

lulu.

Kto wie — może.

wituś, rozbawiony.

A jak kuzynka woli — aby miała temperament czy nie?

lulu.

Do moich celów — wolę... nie. Sentyment wystarczy.

wituś.

A więc jest tak. Moja Muszka niema temperamentu.

lulu, ironicznie.

Czy jak każda żona w oczach męża?

wituś.

Nierozumiem.