Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/95

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nadzieję że chłopcy te cygara palili i że okrągły duch Pickwicka unosił się nad kłębami dymu.
Pickwick przechodzi przez życie z boską łatwowiernością, która jest kluczem do wszelkich przygód. Żółtodziób zwycięża ostatecznie wszystko; bierze z życia najwięcej. Ponieważ Pickwick daje się oszukać Jingle‘owi, dostaje się do gospody pod Białym Jeleniem i poznaje tam jedynego na świecie Wellera, który czyści buty na podwórzu. Ponieważ daje się oszukać Dodsonsowi i Foggowi, wchodzi do więzienia w roli obrońcy i ratuje mężczyznę i kobietę, którzy go najbardziej skrzywdzili. Kto jest dość mądry, aby uchodzić za głupca, temu nie zbraknie nigdy wrażeń i świetnych czynów. Będzie szczęśliwy wśród sideł na siebie nastawionych, da się pochwycić w matnię i zaśnie spokojnie. Wszystkie drzwi otwierają się przed tym, którego łagodność jest zuchwalszą od prostej odwagi. To wszystko można określić jednem szczęśliwem zdaniem: on się da zawsze „nabrać“. Dawać się nabierać jest to widzieć wewnętrzną stronę rzeczy. Z pochodniami i trąbami, jako miłego gościa, przyjmuje życie żółtodzioba, a sceptyka odrzuca od siebie.