Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/64

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dziewięć innych w temże samem piśmie. Skoro pismo, (romantyczno radykalna próba starego inwalidy z Boliwaru) zbankrutowało, Dickens drukował dalszy ciąg szkiców w „Evening Chronicie“, dodatku do porannego dziennika tegoż tytułu. Były to szkice znane i wydawane później pod nazwą „Szkiców Boza“ i przez nie Dickens wstąpił w szranki literatury. W tym samym czasie wszedł również w wiek męzki, a także zawarł związek małżeński.
Jerzy Hogarth, przyjaciel i kolega z „Chronicie“, miał kilka córek. Wszystkie, jak się zdaje, były w bardzo serdecznych stosunkach z Dickensem. Ponieważ szkic ten jest wyłącznie literacki, nie uważam za potrzebne rozpisywać się o wydarzeniach takich jak małżeństwo; to też zaledwie dotknę przelotnie tragedji jaka z tego później wynikła. Chcę jednak zaznaczyć tutaj, że nieszczęścia późniejsze wypłynęły do pewnego stopnia z okoliczności towarzyszących małżeństwu. Młodzieniec przebijający się przez życie, bardzo ubogi, którego wspomnienia od szeregu lat mogły być tylko bezbarwne, lub ordynarne, zaś najosobistsze przeżycia były wstrętne, znalazł się nagle wśród rodziny, złożonej z grona młodych panien. Wydaje mi się że stwierdzę nie przesadną słabość, lecz raczej okoliczność łagodzącą, gdy powiem że zakochał się w możliwości kochania; poprostu upił się kobiecością; zdarza się to czasem u bardzo młodych chłopców. Zawinił bardzo