Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/277

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.



ROZDZIAŁ XII
Przyszłość Dickensa.

Rozmyślając o czasach współczesnych najtrudniej jest sobie uprzytomnić, że są to czasy, które przeminą; instynktownie myślimy o nich jak o dniach sądu ostatecznego. A przecież wszystkie rzeczy, które stanowią ich charakterystyczną cechę, będą prawdopodobnie szybko zupełnie zmienione, wszystkie rzeczy przemijające — przeminą. Nietylko jest prawdą, że wszelkie dawne rzeczy są już umarłe, ale jest również prawdą, że wszelkie nowe rzeczy są nieżywe, gdyż nieśmiertelnemi są tylko te rzeczy, które nie są ani nowe ani stare. Im więcej się kto stosuje do mody tegorocznej, tem bardziej (w pewnym kierunku) odchyla się od mody przyszłego roku. To też jeśli się chce rozstrzygnąć czy dany autor będzie, jak to mówią w sposób pompatyczny — żyć wiecznie, trzeba mieć bardzo pewne zdanie o tem jakie cechy u człowieka nie ulegają zmianie (o ile wogóle cośkolwiek w człowieku może