Strona:G. K. Chesterton - Charles Dickens.djvu/15

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


z bronzu. Świat współczesny, mimo swej subtelności, nie rozwiąże nigdy osobliwej zagadki. Nieodgadnioną tajemnicą jest to, że Napoleon mało się różnił od innych ludzi. Prawie wszystkich wielkich ludzi wydała atmosfera równości. Wielcy ludzie wytwarzają często despotyzm, lecz sami są wytwarzani przez demokrację.
Pozą rewolucją, zasadniczym czynnikiem wytwarzającym bohaterów jest religja. Każda zaś religja z natury swojej nie myśli o większej lub mniejszej wartości ludzi pojedynczych, a tylko o ludzkości całej jako głęboko i boleśnie wartościowej, jako o demokracji w wiecznem niebezpieczeństwie. W obliczu religji wszyscy ludzie są równi, jak wszystkie pensy są równe, ponieważ jedyną wartość każdego z nich stanowi podobizna króla. Zasada ta nie była dostatecznie uwzględniona przy studjach nad pobożnymi bohaterami. Pobożność wytwarza wielkość umysłu, właśnie przez swą obojętność dla umysłowej wielkości. Siłę Cromwella stanowiło jego przywiązanie do religji, zaś siłę religji — że była względem Cromwella obojętną, to znaczy, że nie dbała więcej o niego, niż o każdego innego człowieka. I on i jego służący zostali równie dobrze przyjęci w ciepłych zakątkach gościnnego piekła. Często spotyka się słuszną uwagę, że pod wpływem religji zwykły człowiek nabiera poczucia swej niezwykłości. Równie ważną prawdą jest to, że pod wpływem religji, niezwykły człowiek nabiera poczucia swej zwykłości.