Strona:Fryderyk Chopin.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


dziesiątków lat ewolucję, a wyrażająca ją krytyka z małemi wyjątkami posługuje się wciąż jeszcze dla sądów swych i orzeczeń — kierowniczemi ideami, zaczerpniętemi… z przeszłości. Przyczyną tego stał się być może wagnerowski dogmat „muzyki jako wyrazu“. Opinje muzyczne do dziś dnia z trudem wyzwalają się z suggestywnego wpływu jego potężnej osobowości. „Muzyka jako wyraz“ jest zasadą dwuznaczną, wiodącą do szeregu nieporozumień w określeniu absolutnej muzycznej treści dzieła, ponieważ zawiera w sobie jakby negację jej konstruktywno-formalnych wartości. Poza tem idea, przez muzyków „wyrażana“, mogłaby być „ideą“ samą w sobie — stojącą już poza sferą muzyki. Tak też istotnie rzecz się miała w Niemczech w XIX w. Owem tajemniczem „x“ muzycznego równania mogły być z zewnątrz w jej „literacką“ treść wprowadzone elementy religijne, filozoficzne, dzie-