Strona:Franciszek Kowalski - Miecz i lutnia.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wtedy nikt ich nie poszuka,
Będziem śmiać się, skakać;
Idźcie sobie do kaduka,
My nie będziem płakać.

Szczéra miłość nas poruszy,
I nas smutek tłoczy;
Nie zatknięte mamy uszy,
Niezamknięte oczy,
Lecz jak niemieć wam za winę
Miłość nad wyrazy,
Gdy kochacie na godzinę,
Po dwadzieścia razy.

Gdyście przy nas, to potężnie
Gromicie Moskali,
Gdyby przyszło bić się mężnie,
Tobyście zmykali,
Idźcie wprzód, i w każdym czynie
Bądźcie rycerzami: