Strona:Franciszek Kowalski - Miecz i lutnia.djvu/35

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


10.
DZIEWCZĘTA.
(Na Nutę: Wanda leży i t. d.)


Gdy się kupcy zjadą zgrają,
I towar napłynie,
Wszyscy wszystko przebierają,
Otwierają skrzynie.
Tak gdy chłopców jest zawiele,
Którzy chcą się srożyć,
Wolno nam przebierać śmiele,
Wolno się podrożyć.

Kiedy warci, to chłopcami
Dziéwczęta nie gardzą,
Lecz ich, gdy są wietrznikami,
Mają za bajbardzo.