Strona:Ferdynand Ossendowski - Cień ponurego Wschodu.djvu/41

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


w kółko co siedem kroków, a przed zamknięciem drzwi swego domu powinien wymówić ostatnie słowa zaklęcia.
Ostrożny czarownik nakazuje poszukiwaczowi skarbu, przed wyjściem z domu po skarb, wygłosić dość długą formułę, to też jeżeli się przedsięwzięcie nie uda, czarownik twierdzi, że początkowa, lub ostateczna formuły były wygłoszone nie podług jego wskazówek, lub reguły.




Truciciele.

Dramat życiowy ma swoje prawa wszędzie. W pałacach książąt i bankierów i w ubogich, słomą krytych chatach chłopów. Nienawiść, zdrada, zemsta, zawiedziona miłość, zbrodnicze instykty gnieżdżą się nietylko w miastach, lecz również i w małych, zatraconych wśród stepów, gór, lub błot, wsiach, gdzie jeszcze pozostały namacalne ślady ponurego pogaństwa, lub psychiki mongolskiej, psychiki koczownika, burzyciela i niszczyciela w imię zburzenia i zniszczenia.

Najczęściej dramat bywa zakończony albo pchnięciem noża, albo uderzeniem siekiery lub „kiścienią“[1]. Lecz ten sposób załatwienia porachun-

  1. Kiścień to pierwsza broń ludzi. Jest to kamień lub kawał żelaza, uwiązany na rzemyku lub łańcuchu do krótkiego, a mocnego kija.