Strona:Ferdynand Antoni Ossendowski - Trębacz cesarski.djvu/28

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


największych monarchów — rosyjska cesarzowa, król pruski i imperator austrjacki podzielili Polskę i zaczęli rządzić... Niewdzięczny naród nie chciał się poddać. Zuchwały bunt... Polacy — buntownicy...
Kadet westchnął ciężko i znowu uświadomił sobie, że nie czuje już tego oburzenia, które ogarniało go zawsze, gdy słyszał w klasie te powtarzane tak często uporczywie zarzuty i oskarżenia, rzucane przez nauczycieli przeciw Polakom.
Zdumiał się Lis, lecz po chwili przyszło mu na myśl, że pop wykładający religję, przeklinał także Napoleona, nazywał go „antychrystem“, „bestją apokaliptyczną“, potworem, ziejącym zarazą wolnej myśli i rokoszu, a tymczasem nauczyciel historji zachwycał się genjuszem wielkiego korsykańczyka i dowodził, że nie tyle Kutuzow i inni rosyjscy wodzowie, ile przestrzeń bezbrzeżna, mrozy siarczyste i śniegi głębokie obroniły Rosję przed miażdżącym ciosem „boga wojny“ za jakiego z uwielbieniem uważał Bonapartego.
Może więc „buntownik“ Kościuszko nie był jedynie buntownikiem, lecz jeszcze i kimś innym, większym i wznioślejszym? Żeby osądzić, trzeba wiedzieć wszystko i rozważyć do dna. Tymczasem o Polsce i Polakach kadeci słyszeli tylko stek wyzwisk, przekleństw, drwin i urągań, któremi sypali profesorowie, mówiący o „buntownikach“ z pianą na ustach. Lis nie wiedział nawet, co spowodowało powstanie Polaków i nie miał wyobrażenia o tem, czem Polska była przedtem, zanim