Strona:Felicjan Faleński - Odgłosy z gór.djvu/86

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


XXVIII.
W nocy.


Góral ogień w lesie nieci.
A wśród iskier w wiatr zamieci,
Dziwożona tuż ciekawa
To podbiegnie, to przystawa,
To się schyli, to przyskoczy —
By mu spojrzeć w czarne oczy.

Druga mocno jéj zazdrości:
— Co ci po téj ciekawości?