Strona:Felicjan Faleński - Odgłosy z gór.djvu/25

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


O Jaworzynko! kto świetlane gody
Sennych uroków twych — i w jakiem słowie
Tęschny wypowie?
Dolino ciszy, cieniu i pogody!

W tobie mi jednéj nie zabrakło wcale:
Bezbrzeżnéj dali która w światłach znika,
Śpiewu słowika,
Ani młodzieńczych marzeń mych o chwale.

W tobiem ja jednéj ani tęschnił, ani
Wspomniał: że kiedyś z nieba mi strącono
Myśl uskrzydloną,
W głębie ziejącéj w duszy méj otchłani.