Strona:F. Antoni Ossendowski - Przygody Jurka w Afryce.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Jedne z nich wydawały ostry, przykry zapach gnijącego mięsa, z jakiego powodu nadano im nazwę — „mrówek trupów“; inne — wyrzucały z odwłoków gryzącą ciecz, za pomocą której broniły się przed wrogami; były też takie, które wydawały dźwięki, podobne do ostrego chrzęstu.
Czarne mrówki o długich nogach nazywały się tu „włóczęgami“ lub „zbójcami“. Nie budowały sobie gniazd, włóczyły się gromadami, czyniąc zuchwałe napady na mrowiska i kopce termitowe.
Herkules znalazł niedużą, czerwonawą mrówkę o czarnej plamie na odwłoku i, pokazując ją Jurkowi, rzekł jakgdyby wylękłym głosem:
Manjan... manjan!...
Na pytania chłopaka, zaciekawionego tem, powtarzał z przestrachem w oczach:
— O, mały mussu! O, dobry mussu!
Jurek dopiero w domu się dowiedział, że mrówki-manjan są postrachem murzynów.
Z niewiadomej przyczyny owady te w pewnych okresach wychodzą z mrowisk, tworzą olbrzymie armje i rozpoczynają pochód.
Wszystko, co tylko po drodze spotyka groźna armja mrówek — ginie śmiercią straszliwą. Koczujące owady pożerają trawę, liście drzew, ptaki i zwierzęta, które nie zdołały ratować się ucieczką, zasiane pola, wszelki do-