Strona:F. Antoni Ossendowski - Najwyższy lot.djvu/260

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


czyny zmieniano mu imię — tego nikt nie mógł objaśnić.
Gdy z Rosji wdarły się na Syberję wojska bolszewickie i rząd Kołczaka zaczął zmykać na wschód, Władek z swoim pułkiem posuwał się w stronę Władywostoku, skąd dowództwo miało zamiar przerzucić dywizję morzem do Polski.
Ciężka była droga przez Syberję.
Polacy bronić się musieli przed ścigającym ich mrowiem czerwonych zbójów, przebijać się przez bandy powstających chłopów i robociarzy, nieopatrznie cieszących się z przyjścia bolszewików, którzy umieli porywać ich krzykliwemi obietnicami.
W ciężkie te i niebezpieczne czasy imię Władka Walecznego powtarzano nieraz. Tam z trzema szeregowcami napadł cały oddział Moskali i rozpędził go na cztery wiatry, w innem miejscu zarzucił granatami warsztaty kolejowe, bronione przez karabiny maszynowe nieprzyjaciela, to znowu drogę pociągowi polskiemu utorował.
Na nic jednak nie zdała się odwaga sierżanta, bo bolszewicy pod Krasnojarskiem na hak przywiedli dowództwo polskie, zawarłszy z niem ugodę i złamawszy ją nazajutrz.
Polacy schwytani w potrzask dostali się do niewoli bolszewickiej.