Strona:F. Antoni Ossendowski - Najwyższy lot.djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


wieść, prawie legendę o płomiennej krwi pradziada, o jego męce duchowej, o jego porywach, co się odezwały w prawnuku, którego waleczność i bohaterstwo pozostały w mroku tajemnicy.
Rodzina, która znała młodzieńca i wiedziała, iż potrafi umrzeć pięknie i wzniośle, spełniła testament przodka i jego krzyżem ozdobiła portret Germana Olczaka.
Polska z r. 1920 nie zdążyła odznaczyć tym krzyżem młodego bojownika, lecz powinna zatwierdzić dla niego bojową nagrodę Polski z r. 1831.
Cześć młodym, walecznym, a skromnym i czystym sercom orląt polskich!
Niech imiona ich będą przekazane wraz z krzyżami, ich krwią zlanemi, przyszłym pokoleniom na wieczne wspomnienie jako wzór wierności, miłości i ofiarności dla Ojczyzny.
Jeszcze nieraz przyjdą czasy krwawe i ciężkie. Wtedy zjawią się te cienie poległych orląt, staną do szeregów żywych i walczyć będą za jedną świętą sprawę, którą osiągnąć można tylko w najwyższym locie.