Strona:F. Antoni Ossendowski - Na skrzyżowaniu dróg.djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


TAJEMNICZE JEZIORO

Za grzbietem Ułan-Tajga we wschodnim Urianchaju leży jezioro Nogan-Kul. Skały ze wszystkich stron otaczają to jezioro, a w nich czernią się i połyskują olbrzymie, do 5 metrów grube warstwy węgla. Głębokie to jezioro. „Bez dna” — zapewniają Tubowie. W każdym jednak razie, choć związaliśmy wszystkie nasze rzemienie i sznury, a mieliśmy tego do 200 metrów, i uwiązaliśmy kamień, by zmierzyć głębokość Nogana, dna nie namacaliśmy. Za to „coś” bardzo energicznie szarpnęło nasz sznur ku wielkiemu przerażeniu Sojota-przewodnika. W nas zaś to szarpnięcie tajemniczego mieszkańca jeziora obudziło apetyt. Z gwoździa zrobiliśmy hak i nasadziwszy nań kawał mięsa, opuściliśmy nasz sznur. Nowe szarpnięcie, po niem drugie i trzecie, a potem walka mego kozaka Drużynina ze „złym duchem” Nogana. Tym duchem okazał się wspaniały „tajmień”, ryba z gatunku łososi, o czerwonym grzbiecie i czerwonym ogonie. Ważył ten zły duch do 2 pudów, był bardzo smaczny i znakomicie uprzyjemnił nasze menu, składające się dotychczas z nieodzownych sucharów i baraniny.
Lamaitom nie wolno łapać ryb, a w Noganie łowią tylko wtedy, gdy tu przybywają specjalnie posłani lamowie, wyznaczeni do poszukiwania imienia zastępcy panującego „Żywego Boga”, imienia dziecka, w którem musi ucieleśnić się duch Buddy.
W 1898 r. tacy wysłańcy łapali w Nogan-Kul ryby we wskazanym celu i wyłapali kilka, a śród nich były ślepe ryby oraz ryby z „napisami” na łusce. Z tych napisów lamowie odczytali imię zastępcy Żywego Buddy.
Jezioro Nogan Kul — rozpościera się daleko i głęboko pod grzbietem Ułan-Tajga, a tam w tej otchłani, w wiecznym mroku istnieją ryby tych samych gatunków łososi, lecz pozbawione oczu, które są im w ciemności niepotrzebne. Co się tyczy napisów na łusce, to i schwytany przez nas tajmień miał prześliczny i misterny rysunek z czarnych, czerwonych i granatowych kresek i punkcików na łusce; z tego rysunku przy dobrej chęci i wyobraźni można ułożyć całe frazesy, a nie tylko imię nowej ziemskiej formy Buddy.