Strona:F. Antoni Ossendowski - Na skrzyżowaniu dróg.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


Jest to Syzyfowy los ludzkości, być może jej przeznaczenie...
Dlatego magja lamaicka, tajemna wiedza wysokowtajemniczonych chutuchtu, pandytów i maramba wcale nie jest błahą i zacofaną nauką. I twierdzić mogę, opierając się na własnych spostrzeżeniach, że chemja, fizyka, astronomja i meteorologja doszły już tam za Sajanami, Tannu-Ołu i Kweń-Łuniem do znacznego rozwoju, lecz rozwój ten idzie drogą bezpośredniego eksperymentu, drogą alchemji, białej magji i astrologji.
I gdy się przychodzi do tego wniosku, dziwne i przykre wydaje się na razie, powtarzam na razie tylko, to odurzające, usypiające mózg, stałe i ciągłe powtarzanie jedynej modlitwy przeciętnego lamaity do Buddy i Awalokiteśwary:

Om! mani padme Hung!

co znaczy: „O, wielki skarb w lotosie”, lecz pamiętając, że „wielkim skarbem” nazywają też Buddę, widzimy, iż jest to modlitwa, wołająca do wspaniałego mędrca i reformatora psychiki i filozofji narodów Azji. Słyszymy ten sakramentalny frazes, powtarzany przy przebieraniu różańca o 108 ziarnkach, widzimy go na szczytach górskich, gdzie tę formułę wyryli lamowie w skałach, na frontonach świątyń, na bramach i ogrodzeniach klasztornych, na świętych flagach, na ołtarzach ofiarnych — obo, na ubraniach rytualnych, na okładkach ksiąg kościelnych, nareszcie — na młynkach modlitewnych.
Jednocześnie z tem wszystkiem lamowie dokonali szeregu doświadczeń z dziedziny meta-psychiki człowieka w celu rozwoju w nim tych nerwowych odruchów i zdolności, które albo w nim zanikły albo jeszcze nie były nigdy obudzone. Należy przyznać, że w tym kierunku lamaiccy uczeni zaszli bardzo daleko, dużo dalej i głębiej, niż europejscy okultyści, chociaż przeważnie są naukowo zupełnie nieprzygotowani i pozostają w takim samym stosunku do przyrodoznawstwa doświadczalnego, jak alchemik Valentinus z Koburgu, usiłujący w XI wieku otrzymać homunkulusa z ziarnka bobu, do Arseniusa, twórcy teorji jonów.
W Urianchaju, tej odciętej od świata krainie, można spokojnie i dogodnie uprawiać tajne, magiczne nauki, to też nietylko sojoccy lamowie studjują po klasztorach różne zagadnienia, lecz przebywają tu