Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/39

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


żej — niby zawieszone pod sklepieniem nieba na rozpostartych, potężnych skrzydłach — orły, sępy i jastrzębie.
Dakar — duży, doskonale zorganizowany port handlowy, stał się siedzibą poważnych firm hurtowych, banków, przedsiębiorstw transportowych i asekuracyjnych. Wszelkie operacje i transakcje handlowo-bankowe mogą tu być załatwiane. W środku miasta wznosi się wspaniały pałac jednego z najbardziej energicznych wielkorządców kolonjalnych, generał-gubernatora zachodniej Afryki, p. Juljusza Carde’a.
Dakar jest jednocześnie bardzo ważnym punktem zastosowania kolonjalnej polityki Francji, a szczególnie polityki o charakterze moralnym. Tu się formują kadry inteligentnych i wykwalifikowanych tubylców, ponieważ do Dakaru posyłają z całej kolonji umysłową elitę tubylczą, wybraną z pośród najzdolniejszych i najinteligentniejszych wychowanków i wychowanic średnich szkół. Tu odbywa się dalsza selekcja. Na położonej naprzeciwko portu wyspie Goré mieści się szkoła, z której wychodzą nauczyciele, nauczycielki, pracownicy biurowi i inni. Z tej liczby najzdolniejsi mają się poświęcić zawodowi lekarskiemu. Specjalna szkoła w Dakarze kształci lekarzy, felczerów i akuszerki; wychowankowie tej szkoły walczą z chorobami, trapiącemi mieszkańców „brousse“, a akuszerki w znacznym stopniu zmniejszyły już ilość śmiertelnych wypadków wśród matek i nowonarodzonych dzieci.
Z Dakaru statek płynie dwa dni do Konakry — prawdziwej perły całego wybrzeża. W drodze statek nasz zatrzymał się na kilka godzin w Bathurst, porcie