Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


i kowali, pracująca we francuskich warsztatach mechanicznych, składa się z murzynów, wychowanków szkół w Dakarze, Bamako, Konakrze i t. d.
Inspektor szkół w Sudanie, p. Assomption, udzielił mi kilku interesujących szczegółów, dotyczących jego wychowanków.
Okazuje się, że dziatwa murzyńska jest nader spokojna, grzeczna i wcale nie psotna, uczy się pilnie i dobrze. Podczas rekreacji uczniowie zasiadają w cieniu i rozmawiają, nie lubią gimnastyki, gdyż, będąc od dzieciństwa w ciągłym kontakcie z naturą, fizycznie są rozwinięci i sztucznego ruchu nie potrzebują.
Zwróciłem uwagę na kajety uczniów. Wszystkie jednakowo czyste, dobrze utrzymane, a zapisane prawie zupełnie jednostajnem pismem. Dowodzi to braku indywidualności. Dziatwa jest bardzo uważna i zdolna do obserwacji i pamięci wzrokowej, co w znacznym stopniu pomaga pedagogom w ich zadaniu. Oko murzyna, powierzchownie pozbawione wyrazu, obojętnie ślizgające się po ludziach i przedmiotach, chwyta jednak wszystkie, nieraz najdrobniejsze szczegóły, ujmuje całkowicie zewnętrzne cechy człowieka, przedmiotu czy zjawiska. Pamięć wzrokowa przytem rozwinięta jest bardzo wysoko, jak zresztą wśród wszystkich ludów o małej kulturze, żyjących ciągle z naturą. Tem się objaśnia, dlaczego murzyni z taką dokładnością i wprawą orjentują się w swej dzikiej dżungli. Dla nich dość jest ujrzeć jakąś przełamaną trzcinę, zburzone gniazdo termitów, kamień przydrożny, aby przypomnieć, że kiedyś