Strona:F. A. Ossendowski - Wśród czarnych.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Pada strzał z dubeltówki śrutem, strzał, skierowany w te płonące oczy, i dopiero po chwili myśliwy poznaje, do czego strzelał i co zdobył, czy biedaka-zająca, czy plamistego drapieżnika-lamparta, nocnego bandytę.
Czasem na drzewie lub na ziemi zabłysną oczy nocnego ptaka, naprzykład czteroskrzydłego lelka (Macrodipterys longipennis), sowy, puhacza (Bubu ignavus) i innych.
Myśliwy celuje starannie w te płonące oczy-zagadki; zagadki, — bo nie mówią, do kogo należą, — do