Strona:F. A. Ossendowski - Lenin.djvu/215

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
181
LENIN


my robotników, ustanie ich ciężka praca i przestanie istnieć zwalczona przestrzeń. Elektryczna energja i chemja staną się karmicielkami i służebnicami ludzkości. Ba! Jeden z moich kolegów — inżynier-chemik, jak ja, twierdzi, że za 50 lat chemja będzie dostarczała włókna na ubranie, syntetycznego pokarmu, a w połączeniu z elektrycznością i biologją — czarodziejskiego panaceum w walce ze śmiercią! Znam pewnego agronoma, opracowującego system gospodarki rolnej pod ziemią na wypadek oziębienia powierzchni naszej planety... Inny znów — biolog pracuje nad uregulowaniem płodności much i nad wytwarzaniem dowolnie, czy to męskich, czy żeńskich osobników, nosząc się z myślą o sztucznem wychowaniu genjuszów, narazie... wśród owadów i jaszczurek!
Lenin siedział zasłuchany. Miał szeroko otwarte oczy, pełne błysków. Wchłaniał każde słowo.
Spostrzegłszy zainteresowanie się Rosjanina, Amerykanin ciągnął dalej:
— W innych dziedzinach wiedzy praktycznej kipi również wytężona praca! Werbujemy obecnie kadry ludzi, najzdolniejszych do przyjęcia i rozwoju pewnych doktryn, czy to naukowych, czy technicznych; formujemy armję wysoko wykwalifikowanych robotników o zupełnie harmonijnym stosunku fachowości do fizjologicznych i psychologicznych odruchów; projektujemy założenie specjalnej organizacji dla racjonalnego wykorzystania czasu, aby żadna chwila nie była stracona bez pożytku.
— Jakie to wspaniałe! — wyrwał się Leninowi okrzyk zachwytu.
— Bardzo wspaniałe, ale również niebezpieczne, my dear! — zauważył Mr. King. — Zadam panu kilka pytań, które objaśnią moją obawę. Czy nie grozi ludzkości niebezpieczeństwo, że na gruncie podobnych eksperymentów zjawi się człowiek, umysłowo niezwykle potężny, i podporządkuje wszystkich swojej woli, być może, skierowanej na najstraszliwszy ucisk? Czy tworzenie armji najzdolniejszych robotników, najbardziej przystosowanych do pewnych czynności, nie stanie się początkiem nowej klasy uprzywilejowanej i czy nie powstanie wskutek tego jeszcze bardziej głęboka przepaść pomiędzy warstwami społecznemi? Czy