Strona:F. A. Ossendowski - Lenin.djvu/205

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
171
LENIN


Z Wiednia wysłano rozkaz uwolnienia Włodzimierza Uljanowa-Lenina.
Podczas trwania korespondencji w jego sprawie Lenin przebywał w więzieniu.
Siedział w głębokiej zadumie w celi, gdzie został umieszczony jeszcze jeden więzień.
Był to również Rosjanin, — prosty chłop bez ziemi, ciemny, niepiśmienny. Przybył do Austrji przed rokiem na roboty polne, gdyż w domu przymierał z głodu. Opowiedział o tem wszystkiem Leninowi i dodał, że został aresztowany kiedy przechodził granicę.
Zapytany przez patrolujących żołnierzy, dokąd idzie, odparł ze szczerością, że jako rezerwista, powraca do ojczyzny, aby stanąć do wojska w dobie wojny.
Podczas rewizji znaleziono u niego list z planami dróg szosowych i wyliczeniem pułków austrjackich, stojących w pobliżu granicy rosyjskiej.
— Kto wam dał ten list? — wykrzyknął Lenin, słuchając opowiadania towarzysza niedoli.
— Rządca posiadłości, w której pracowałem, jako robotnik — odpowiedział. — Dał mi list i kazał doręczyć w Moskwie swemu znajomemu. Nie wiedziałem, co w tym liście pisał, a teraz powiadają mi, że byłem szpiegiem.
Skończył i westchnął ciężko.
Lenin więcej nie słuchał chłopa i nie rozmawiał z nim. Myślał nad sprawami, znacznie ważniejszemi od losu ciemnego wieśniaka, nikomu niepotrzebnego.
Układał w myślach plan nieomylnego ataku na drugą Międzynarodówkę.
Gdy wreszcie praca została ukończona w najdrobniejszych szczegółach, zaczął się przysłuchiwać temu, co mówił leżący na pryczy chłop. Biedak, widocznie, czuł nieprzepartą potrzebę wynurzenia się z myśli, trapiących go. Mówił bez przerwy, przeskakując z przedmiotu na przedmiot.
Pewnego ranka przyszedł po niego patrol i odstawił do sądu.
Chłop powrócił dopiero pod wieczór. Był spokojny i dziwnie pogodny. Oczy jarzyły mu się niezwykłym blaskiem, radość biła z rozjaśnionej twarzy.