Strona:Ernest Buława - Poezye studenta - tom I.pdf/160

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została przepisana.

Na wschód patrząc mym zwyczajem —
Czego lud ten cały płacze?
Ach! On płacze, za swym krajem,
Bo ci ludzie są tułacze. —
Ach! on płacze — »
«Chłopczyku?
Co to za piosnka?
Daruj że tobie przerywam.» —
«Nie pytaj bo pozrywam,
Strony gęśli.» — «Mój chłopczyku!
Skąd przybyłeś tu w te strony,
Taki smutny i schylony. —
Ty o lirze i żebraczym
Kiju chodzisz w świat tułaczem?
Twoje pieśni podsłuchałam
Lecz smutne tylko słyszałem.
«Czemu smutne twoje pieśni,
Myśl wesoła w nich nie prześni?»
«Czemu? — powiedz starcze miły? —
Bo to wianek na mogiły —
A zkąd idą ty nie pytaj,
I nie żegnaj — i nie witaj.
Po odpustach z lirą chodzę
Piosnką nikomu nie szkodzę.»
«Wszak piosnka tobie nie szkodzi?»
«Starcze, starcze, nie mów tego!
Ona chwilki skraca, słodzi,
Ona pióry skrzydła swego
Ocienia duszę młodego!
Starcze! ona jest aniołem
Dla tych, co ją czuć zdołają;
Skroń otacza kwiatów kołem
Co nieziemską barwę mają,
Co pod innem zeszły niebem —
Piosnka duchowym jest chlebem!
Lecz trzeba czystej sukienki
Jak do komunii świętej,