Strona:Elwira Korotyńska - Jagusia sierotka.djvu/17

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


— Biały! — odpowiedziała dziewczynka.
— Wszystko jedno! Nic ci, oszustko, nie pomoże! — zawołała okrutna ludożerka — godzina twoja wybiła, musisz umrzeć!
Mówiąc to rzuciła się na Jagusię. Ale Jagusia była silną i młodą dziewczynką, przytem odznaczała się wielką zręcznością. Wydarła się ze szpon czarownicy i wyskoczyła przez okno do ogrodu.
Rozwścieczona czarownica rzuciła się za nią, aby ją dognać, ale zaczepiła się nogą o okno, upadła głową wdół i wybiła sobie dwa zęby, w których mieściła się jej moc i życie.
Pod oknem leżało już tylko martwe ciało starej ludożerki.
Uradowana Jagusia postanowiła wracać do domu.
Szła już bardzo długo, przebywała skaliste jakieś okolice, potem znów piękne kwieciem pokryte łąki, przechodziła przez rzeki i strumienie, aż zaszła nad olbrzymie, błękitem i zielenią mieniące się fale morskie.