Strona:Elwira Korotyńska - Figle Różyczki.djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


na pomysłów. Ale niestety, pomysłów niedorzecznych.
Mała jej głóka wciąż obmyślała coś nowego i w jej pojęciu — niezwykłego.
Pewnego razu, gdy rodzice wyszli, pozostawiając Różyczkę ze starą nianią Gertrudą, dziewczynka nudziła się bardzo.
A gdy niania odeszła na czas jakiś do zajęć, mała psotnica postanowiła wejść do pracowni ojca, który był znanym artystą malarzem i przyjrzeć się wykończanym przez niego na wystawę portretom.
Jeden z nich zwłaszcza zwrócił uwagę dziewczynki. Stanow-