Strona:Eliza Orzeszkowa - Pieśń przerwana.djvu/93

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
81
PIEŚŃ PRZERWANA

z którą pani dziś wychodziła do miasta?
— Skąd pan wie?
— Widziałem z alei, w której siedziałem, trzymając w ręku książkę, a myśląc o pani.
Ta staruszka była panią Dutkiewiczową, wdową po weterynarzu, chrzestną matką jej matki, osobą niezmiernie zacną, dobrą i czyniącą im wiele dobrego. Jest to prawdziwa ich przyjaciółka i dobrodziejka. Dopomagała im nieraz w okolicznościach trudnych, teraz płaci wpisowe za Stasia.
— Więc to osoba majętna? — zapytał Przyjemski.
— O, majętna! — z zapałem potwierdziła Klara; — zajmuje dla siebie jednej trzy pokoje, trzyma służącą...