Strona:Eliza Orzeszkowa - Pieśń przerwana.djvu/91

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
79
PIEŚŃ PRZERWANA

bodnie, z widoczną nawet przyjemnością. On zapytał:
— A nie czytała pani dziś wcale?
— Owszem, czytałam trochę, kiedy ojciec spał jeszcze, a Staś już lekcye umiał. Frania dziś nastawiała samowar, a ja trochę sobie poczytałam. Książki dostaję od jednej pani, która była na pensyi nauczycielką moją...
— Pani była na pensyi?
Opowiedziała, że matka jej, z zawodu nauczycielka, uczyła ją sama do lat dwunastu, a potem zaczęła posyłać na pensyę, której jednak skończyć nie mogła, gdyż po śmierci matki ciągła obecność jej w domu stała się konieczną dla ojca i malutkiego wówczas rodzeństwa. Przestawała chodzić na pensyę z wielkim żalem, ale te-