Strona:Eliza Orzeszkowa - Pieśń przerwana.djvu/75

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
63
PIEŚŃ PRZERWANA

wiadała Przyjemskiemu i które ją zawiodły. Zawiedziona, popłakała była trochę, ale nie chowała urazy do dziewczyny, która przyjaźniąc się z nią, wyśmiewała się z niej przed znajomymi, nazywając ją praczką, fląderką i t. p. Nie była już z nią w przyjaźni, ale przebaczyła jej oddawna, i widywały się z sobą niekiedy.
Blondynka świeża i różowa jak wiosna, wystrojona, z kwiatami na kapeluszu ślicznym, objęła ją i pocałowała.
Na Klarze jej pocałunki sprawiały przykre wrażenie czegoś fałszywego, ale poddała się im uprzejmie.
Paulinka była u niej i znalazłszy drzwi zamknięte, odchodziła.
Na zaproszenie Klary, aby wró-