Strona:Eliza Orzeszkowa - Pieśń przerwana.djvu/101

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
89
PIEŚŃ PRZERWANA

— To smutne; zapewne się leczy?...
— Leczył się przed kilku laty, ale teraz już nigdy nie wzywa lekarza. Kuracye wiele kosztują, a pomagają niewiele, zapewne z powodu pracy biurowej, ciężkiej i nużącej. Cała rzecz w tem, aby zachowywał jak najlepiej hygienę przepisaną. Musi wcześnie udawać się do snu, pić mleko, jeść jak najwięcej owoców.
Przyjemski zauważył:
— To ostatnie musi być bardzo łatwem do spełnienia. Mieszkając w ogrodzie dość dużym i mając pod bokiem drugi jeszcze większy... Ogród księcia ma owoce wyborne.
Klara uśmiechnęła się w zmroku. Jaki on dziwny! Co to ma