Strona:Elegancki Karolek (1934).djvu/6

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.




SCENA I.
Pokój sypialny z wielkiem lustrem. Przed niem stoi trzynastoletni Karolek i czesze się, coraz to zmieniając swe uczesanie.
Karolek (podczesując się do góry).

Nie! nie! tak nie będzie dobrze! To nie do twarzy... Twarz moja okrągła, potrzebuję więc uczesania à la vierge... (wierż). Słyszałem od cioci Toli, że Zosia powinna się czesać à la vierge, gdyż ma okrągłą twarzyczkę... No, zaczynajmy... (chce spuścić na dół włosy, ale są zakrótkie). Cóż znowu? czyżby mi nie starczyło włosów na takie uczesanie?