Strona:Edgar Allan Poe - Nowelle (tłum. Beaupré).djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


sze uczucie bólu, straszliwe hasło powszechnej rozpaczy i zgrozy. Pierwsze to uczucie polegało na bolesnym ucisku piersi i płuc i nieznośnej suchości skóry. Nie mogliśmy już wątpić, że w składzie otaczającego nas powietrza zaszły dotykalne zmiany. Zjawisko to stało się natychmiast przedmiotem ogólnych roztrząsań, poczem elektryczny dreszcz przerażenia i bezdennej grozy przeniknął błyskawicznie przez wszystkie ludzkie serca. Wiedzieliśmy oddawna, że powietrze nasze składa się z tlenu i azotu, że tlen jako pierwiastek zapalny i dobry przewodnik ciepła, jest niezbędnie potrzebny do podtrzymania życia zwierzęcego i stanowi najpotężniejszy czynnik żywotnej siły przyrody, — wiedzieliśmy, że azot przeciwnie niezdatnym jest do podtrzymania życia zwierzęcego ani też zwierzęcego procesu palenia. Z nadmiaru więc tlenu wypływać musiał ów nadmiar sił żywotnych, jakiegośmy właśnie doznali. Ale zjawisko to posunięte do ostatnich granic, stać się mogło dla nas źródłem zniszczenia. Co będzie jeśli azot zostanie zupełnie wydzielonym z naszej atmosfery? Nastąpi wówczas pożerający, wszechpotężny, niezwalczony, natychmiastowy pożar — to jest dosłowne wypełnienie w najdrobniejszych szczegółach płomiennych i straszliwych proroctw, zawartych w księgach świętych.
Czyż zdołam ci opowiedzieć, Charmiono, jak rozpętany szał ogarnął wówczas ludzkość! Owa lotna przezroczystość naszej komety, w której widzieliśmy z początku nadzieję ocalenia, stała się właśnie przyczyną gorzkiej naszej naszej rozpaczy.