Strona:Edgar Allan Poe - Kruk. Wybór poezyi.djvu/61

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
Dyalog Monosa i Uny.
(Rzeczy przyszłe)
Sofokles — Antygona.

Una: Zmartwychwstały!
Monos: Tak, przepiękna i uwielbiona Uno! Zmartwychwstały! Tak brzmiał niegdyś wyraz nad którego znaczeniem rozmyślałem długo, odtrącając wszelkie wyjaśnienia, aż dopóki śmierć nie rozwiązała dla mnie słowa zagadki.
Una: Śmierć!
Monos: Jakie ty dziwne echo robisz słowom moim słodka Uno! Dostrzegam też pewną chwiejność w twych poruszeniach i radośny niepokój w oczach twoich. Zmieszana jesteś i przytłoczona majestatyczną nowością wiecznego życia. Tak jest, mówiłem o śmierci, o! jakże szczególnie brzmi tutaj słowo to, słowo które niosło kiedyś grozę niepokoju do wszystkich serc rzucając cień na wszystkie ludzkie radości.
Una: Ach śmierć! ta mara upiorna zasiadająca przy wszystkich ucztach życia. Ileż to razy mój Monosie gubiliśmy się w dociekaniach nad jej naturą. Ileż to razy stawała ona przed szczęściem ludzkiem, na kształt zagadkowego cenzora mówiąc: „Tu kres i ani kroku dalej“. Nawet wówczas gdy wzajemna