Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. IX.djvu/207

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
201
AKT PIĄTY. SCENA DZIESIĄTA i JEDENASTA.
(Trąbią do odwrotu).

Słyszycie? Grecy trąbią do odwrotu!
Myrmidony. Tem samem hasłem brzmią trojańskie trąby.
Achilles. Smoczemi skrzydły noc osłania ziemię,
Rozdziela wojska, jak herold buławą:
Wpółnasycony, po ostatniem dziele
Możesz, mój mieczu, także spocząć śmiele.

(Wsuwa miecz do pochwy).

Przywiążcie trupa do ogona konia,
Abym go powlókł przez trojańskie błonia.

(Wszyscy odchodzą).
SCENA DZIESIĄTA.
Tamże.
AGAMEMNON, AJAKS, MENELAUS, NESTOR, DYOMEDES i inni wkraczają w tryumfalnym pochodzie. Za sceną okrzyki radości.

Agamemnon. Słyszycie wrzawę?
Nestor. Niech umilkną bębny!
Wojownicy (za sceną). Niech żyje Achil, pogromca Hektora!
Dyomedes. Wołają: Hektor padł z ręki Achilla.
Ajaks. Gdyby tak nawet, nie krzyczcież — do biesa!
Hektor, co najmniej, wart był Achillesa.
Agamemnon. Przejdźcie po cichu: doniosła to chwila.
W namiocie moim czekam na Achilla.
Gdy poległ Hektor, czas już mieć na względzie,
Iż runie Troja i koniec walk będzie.

(Odchodzą).
SCENA JEDENASTA.
Tamże.
Wchodzą: ENEASZ i TROJAŃCZYCY.

Eneasz. Wstańcie. My pola jesteśmy panami.
Niech nikt nie wraca do dom, tu nasz nocleg,