Strona:Dzieła Wiliama Szekspira T. III.djvu/362

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
354
KRÓL HENRYK IV. CZĘŚĆ DRUGA.

Płytek. No. no, dobrze, dajmy na to, że tak! bądź spokojnym! nie stanie się mu nic złego. Ale miej oko na wszystko, mój Dawidzie!

(Dawid wychodzi).

— Lecz gdzieżeś rycerzu? I na co zaś te buty? Proszę być jak we własnym domu, sir Dżonie! — Proszę mi dać rękę, rękę panie Bardolfle! (Do giermka). Witam mojego Herkulesa, witam! pójdźmy sir Dżonie!
Falstaf. Wnet mu służę.

(Płytek wychodzi).

— A zajrzyj tam do naszych koni Bardolfle!

(Bardolf i giermek wychodzą).

— Jeśliby mię posiekano na kawałki, niezawodnie możnaby było mieć ze mnie ze cztery tuziny ta kich brodatych tyczek jak master Płytek. Co jednak godna podziwienia, to widzieć tę doskonałą zgodność umysłów między nim i jego służącymi. Służący mając go ciągle przed oczyma, postępują sobie tak zupełnie jak głupi sędziowie pokoju, a on ocierając się ustawicznie ze swoimi służącymi przemienił się w doskonałego sędziowskiego służalca. Siła nałogu i towarzystwa zbratała tu tak umysły, że machinalnie rzucają się one w jedną i też samą stronę, jak stado dzikich gęsi. Jeślibym potrzebował kiedy jakiej łaski od pana sędziego Płytka, zrobiłbym sobie wstęp do jego ludzi, napomykając im o wpływie, jaki mają na swojego pana. Jeśliby mi było potrzeba pozyskać jego ludzi, to dośćby mi było z lekka nadmienić ich panu, że w całym świecie nie ma człowieka, któryby umiał ściślej utrzymywać swoich ludzi. Nic pewniejszego nadto, że głupstwo i mądrość udzielają się podobnie jak zaraźliwe choroby, i dlatego wszyscy powinnibyśmy dobrze myśleć nad wyborem towarzystwa. Na honor, że ten Płytek wystarczy mi do utrzymania księcia w nieustającym śmiechu przez sześć miesięcy, to jest przez całe cztery kadencye sądowe, i co większa, w przeciągu tego czasu nie będzie wakacyi! Dziwna to jest zaiste potęga kłamstwa, przetykanego zaklęciami i przysięgami, dziwny wpływ żartów rzucanych od