Strona:Dwa odczyty Marji Skłodowskiej-Curie.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


zwane poziomy energji, analogiczne do poziomów energji dla elektronów zewnętrznych, które są właśnie hνK, hνL, etc. Teorja ta jest w pełnym rozwoju, ale wiele punktów jest jeszcze ciemnych; tak np. stosunek do widma promieni β, których wydawanie jest związane z przemianą radjoaktywną atomu — nie jest jeszcze dobrze znany; części ciągłe widma także nie są wyjaśnione. Według niektórych autorów mogłyby one pochodzić z dyfuzji promieni γ przez elektrony według hypotezy Comptona. Prace, które są w toku w mojem laboratorjum wykazały, że widma magnetyczne zawierają linje i grupy linji, odpowiadające ogromnym szybkościom i bardzo wysokim potencjałom (około 10 miljonów voltów). Określenie roli tych promieni β o wielkiej energji jest, mam nadzieję, kwestją bliskiej przyszłości. Są może między nimi i promienie β pierwotne; przypomnijmy bowiem, że potencjał równoważny energji promieni α jest kilka miljonów voltów, a można przypuszczać, że energja odpowiadająca rozkładowi atomów radjoaktywnych jest tego samego porządku dla obu kategoryj rozkładu.
Nowe pomiary absorbcji promieni β radu E w mojem laboratorjum okazały, że współczynnik absorbcji jest funkcją linearną numeru atomowego. Pomiary współczynnika absorbcji dla promieni Roentgena jednolitych o znanym potencjale byłyby bardzo pożądane w dziedzinie jaknajwyższych napięć, gdyż pomogłyby do identyfikacji promieni γ, których nie jesteśmy w możności otrzymać dowolnie w oddzielnych grupach. Obserwacje wykonane za pomocą metody Wilsona okazują jasno, zgodnie z dawnemi przypuszczeniami, że promienie β produkują o wiele mniej jonów niż promienie α, i że droga ich w powietrzu zbacza nieustannie od kierunku prostolinijnego; zapewne tylko bardzo szybkie promienie β mogą na pewnej części drogi kierunek pierwotny zachować. Co do promieni γ, to jest rzeczą niemal pewną, że dają się one poznać tylko za pośrednictwem wtórnych promieni β, które wywołują w napotkanej materji, same zaś przez się jonów nie tworzą. Niektóre z tych wtórnych elektronów noszą nazwę fotoelektrycznych, a mechanizm ich wydawania stosuje się do prawa Einsteina, powyżej wzmiankowanego; inne są o względnie małej szybkości i tłómaczone są przez mechanizm dyfuzji opisany przez Comptona, to jest, że quantum pierwotne, odbite niejako przez elektron, ulega zmniejszeniu, a część jego energji przechodzi na elektron, który niejako odskakuje pod uderzeniem. Stosunek fotoelektronów do elektronów odskoku nie jest jeszcze wyjaśniony.
Przejdźmy obecnie do 3-ej grupy badań, które zajmuje się promieniami atomowemi o ładunku dodatnim, wytwarzanymi w materji poddanej bombardowaniu przez promienie α. Promienie takie powstają łatwo w wodorze. Jeżeli cząsteczka α przebiega bardzo blisko jądra atomu wodoru, następuje tak zwane uderzenie wyjątkowe: cząsteczka jest odchylona ze swej drogi o pewien kąt, a napotkane jądro, oddzielając się od towarzyszącego mu elektronu, jest wprawione w ruch z dodatnim ładunkiem i tworzy promień, mogący przebyć w gazie pewną drogę – przy utworzeniu pewnej ilości jonów. Metoda scyntylacyjna pozwala obserwować te promienie wodoru, których przebieg może być dłuższy niż przebieg promieni α, które je wytworzyły. Metoda Wilsona zaś daje nam w tym wypadku obraz rozwidlenia, którego dwa ramiona stanowią drogi obu cząsteczek po uderzeniu i biorą początek tam, gdzie się kończy prostolinijna droga pierwotnego promienia. Promienie atomowe można otrzymać również w innych gazach, np. w helu, w tlenie, w azocie, w argonie. Gdy atom uderzony ma większą