Więc błagam kornie Myśl, z której się rodzi
Twój ruch i władza, niech odpędza chmurę
Złości, bo cień jej twoim łunom szkodzi.
Niechaj zapłonie gniewem po raz wtóry
Na tych, co hańbią kupczeniem dom boży,
Z męczeństw i cudów mający swe mury.
Wojska niebieskie! przed wami się korzy
Duch mój: módlcie się za ten ród człowieczy,
Co pod złym wodzem błądzi śród bezdroży.
Dawniej się w wojnie używało mieczy;
Dziś się odkrada od ust chleb prawdziwy,
Którego ojciec nikomu nie przeczy.
Ty klątw miotaczu, któreś mazać chciwy,
Wiedz: żywie Paweł, i Piotr za winnicę
Którą pustoszysz, umęczon, — też żywy.
Odpowiesz: Ja się wizerunkiem sycę
Świętego, który zamieszkał pustkowie
I na śmierć wydan był przez tanecznicę,
— A jacyś Paweł i Piotr mi nie w głowie!...[1]
Lśniło przedemną z rozwartemi pióry
Piękne zjawisko; pośród słodkich pieni
Radowały się w niem niebiańskie chóry.
Każda duszyczka, rubinek w czerwieni,
Słońcem odbitem tak gorzeć poczęła,
Że miałem pełne źrenice płomieni.
- ↑ W. 127—136. Inwektywa przeciw papieżowi Bonifacemu VIII., według innych przeciw Janowi XXII., który zbyt łatwo rzucał klątwy pozbawiając wiernych uczestnictwa w stole pańskim i zbyt interesownie je zdejmował. Wizerunek św. Jana Chrzciciela był bity na złotej monecie florenckiej.
- ↑ VI. Sfera Jowisza. C. d. Orzeł cesarski.