Strona:Bruno Jasieński - Człowiek zmienia skórę.djvu/156

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


twarz. Poszperał ręką, aby się na czemś oprzeć i wstać, ale ręka jego natknęła się na nagie biodro kobiece. Rozgorączkowane ciało przycisnęło go do pościeli, pozbawiając możności poruszania się.
Poczuł na ustach dotknięcie miękkich badających ust i mętny posmak wina. Stopniowo myśli zasnuły się dymem i przestał się sprzeciwiać.