Strona:Bruno Jasieński - Człowiek zmienia skórę.djvu/040

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Ale tyś mi, bracie, tej nocy cały sekret odkryć pomógł. Wiedzą, powiadasz zgóry, gdzie i jak należy kłuć, aby nie wystąpiła krew. Tu mi zajaśniało. Już i przedtem domyślałem się, że sprawa jest niejasna, pewności jednak nie miałem. A tyś mnie tej nocy zupełnie przekonał...