Strona:Bracia Grimm - Baśnie (Londyński).djvu/46

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


RUPIEC KOPEĆ

Był raz pewien biedak, który miał ładną córkę.
Zdarzyło mu się mówić z królem, więc chcąc się pokazać, jaki to on wielki, rzecze do króla:
— Ja mam córkę, która umie prząść złoto ze słomy.
— A król mu na to:
— O, to sztuka, która mi się bardzo podoba. Jeżeli twoja córka jest tak zręczną, jak mówisz, to przyprowadź ją jutro do mego pałacu, a wystawię ją na próbę.
Gdy dziewczyna przyszła, król zaprowadził ją do izby pełnej słomy, dał jej kądziel, motowidło i rzekł:
— Weź się do roboty, a jeżeli przez całą noc do jutrzejszego rana nie uprzędziesz złota z tej słomy, to musisz umrzeć!
Co powiedziawszy, zamknął komórkę